Wiedza

Skorzystaj z unikalnej bazy artykułów i daj się zainspirować.

Najnowsze artykuły

TEATR IMPROWIZACJI, CZYLI KREATYWNA RANDKA.

Obserwowałam jak dwóch mężczyzn obraca trzeciego najpierw na prawy bok, potem na lewy i na plecy… Przy każdej zmianie pozycji padało pytanie: „Przez pion?“. Widząc tą scenę łzy napływały mi do oczu. Ocierałam je dłońmi i śmiałam się dalej, bo każdy z tych Panów odgrywał to przedstawienie z własnej, nieprzymuszonej woli. Zaczęło się od sceny w pracowni „mistrza“, zniesmaczonego swoimi ostatními dokonaniami w sztuce. Razem ze swoją „muzą“ (postawnym szatynem o spokojnym głosie) patrzył na stojącego nieruchomo mężczyznę z wąsem. A gdyby tak go obrócić? „Mistrz“ przystał na ta propozycję i mężczyzna z wąsem został obrócony tyłem do widowni. Nie. Pozycja na leżąco też się „mistrzowi“ nie spodobała. No, a może do góry nogami? „Mistrz“ stał i obserwował, a „muza“ z czerwoną z wysiłku twarzą obracała „dzieło“ z prawa na lewo, z pleców na brzuch. Choć „dzieło” wciąż trzymał nieruchomą pozycję, z każdą zmianą w jego oczach rosła panika. Wybuchy śmiechu z widowni przeplatały się z pełnymi nadziei pytaniami „muzy“: „Też przez pion?“, które „mistrz“ kwitował zdecydowanym „Tak.“ i z powagą obserwował wysiłek kolegi. Nawet oglądając ostatnio „Ucho Prezesa“ nie śmiałam się tak bardzo, jak obserwując ten spektakl. Czego się spodziewać po Teatrze Improwizacji?   Nic nie wydarzy się drugi raz. Na początku każdego spektaklu zostaniecie uprzedzeni, że to co za chwilę będziecie oglądać nie powtorzy się nigdy więcej. Aktorzy nie mają przygotowanych tekstów, nie umawiają sie przed spektaklem co będą grali. Będzie zaskakująco. To cecha wspólna każdego improwizowanego wydarzenia. Na spektaklu którego fragment opisałam powyżej do inspiracji posłużyły 30-sekundowe nagrania znanych utwórów muzycznych. I kto by się spodziewał, że „Happy Birthday“ Marylin Monroe sprawi że znajdziemy się na pozaziemskiej stacji kosmicznej… Naładujesz się pozytywną energią. Kiedy odrzucisz wszystkie krytyczne myśli mówiące: „Oni na pewno to przygotowali.“, „Przecież to MUSI BYĆ ustawione.“, poczujesz radość jaką aktorzy czerpią z bycia sobą. Podrzucając pomysły na utwory sam poczujesz, że tworzysz to przedstawienie. A ponadto dostaniesz podziękowania od aktorów, którzy wiedzą, że bez Twojego udziału spektakl nie byłby taki sam.  

Czytaj dalej

[KROK 8] PROTOTYPOWANIE

Proces prototypowania będzie wyglądał różnie w zależności od tego jaki produkt, rozwiązanie czy usługę testujemy. Inaczej zabierzemy się za sprawdzenie, czy design nowego młynka do przypraw jest dostatecznie skandynawski, a inaczej – za zweryfikowanie zainteresowania nową propozycją abonamentu telefonicznego. Bez względu na to, o jaki produkt chodzi, warto abyśmy odpowiedzieli sobie na następujące pytania: 1. Spełnienie jakiego warunku pozwoli zdecydować o tym, czy warto wprowadzić pomysł w życie? Jakiej informacji szukam? Na przykład: czy jeśli 30% respondentów określi nasz designerski młynek do przypraw jako „4 – dostatecznie skandynawski“ lub wyżej (na pięciostopniowej skali gdzie 1 – masowa produkcja z Azji, 2 – folklor zakopiańskich Krupówek, 3 – zwyczajny produkt ze SPOŁEM, 4 – dostatecznie skandynawski, 5 – przywołuje wizję fiordów i drakkarów) to czy oznacza to, że jesteśmy zadowoleni z efektu, czy wręcz przeciwnie – wprowadzamy dalsze poprawki? Będzie to oczywiście zależeć od przyjętej strategii marketingowej: tego, na ile niszowy produkt planujemy, jaka ma być jego cena itd. 2. Kim jest użytkownik, który powinien testować produkt? Tu znowu w zależności od specyfiki pomysłu, będziemy szukać różnych grup w charakterze testerów. Pozostańmy jednak czujni i nie popadajmy w schematy! Ważną grupą, której opinie wpływają na większość decyzji zakupowych są… dzieci. Co ciekawe, mowa tu nie tylko o wyborze płatków śniadaniowych ale również sprzętu AGD/RTV a nawet kupnie samochodów! (Williams, 1990) Porównania danych na przestrzeni lat pokazują, że wpływ ten wciąż rośnie. Innym dowodem na to, że właściwy tester to prawdziwy skarb, jest historia karteczek samoprzylepnych post-it. Popularne żółte karteczki znajdują się chyba w każdym biurze, a niektórzy podnieśli ich wykorzystanie do rangi sztuki na szybach biurowców 🙂 Jednak przy próbie wprowadzenia postitów na amerykański rynek w latach 80-tych, zainteresowanie konsumentów okazało się zaskakująco niskie. Żeby przeanalizować niespodziewaną sytuację, firma 3M wysłała bloczki karteczek grupie sekretarek, żeby używały ich jak chcą, według własnego pomysłu. Okazało się, że ilość wynalezionych przez testerki zastosowań przerosła wyobrażenia twórców produktu! 3M zaryzykowało i podjęło drugą, tym razem udaną próbę wprowadzenia postitów na rynek. Art Fry oppfant Post-it-lappene og forandret måten vi kommuniserer på. Gul lapp på pannen med lys idé tegnet . Określ więc główne cechy swojego użytkownika: jego wiek, zainteresowania, zajęcia, status majątkowy, miejsce zamieszkania… Jeśli masz pod ręką psychologa albo specjalistę od marketingu, możesz pokusić się o przeprowadzenie dokładniejszej analizy, na przykład przedstawienie wyników w podziale według wybranej zmiennej (może okazać się na przykład, że w grupie testerek – matek małych dzieci, Twój produkt wyżej oceniają matki odważne, akceptujące pozwalanie dziecku na podejmowanie ryzyka, natomiast matki bardziej opiekuńcze i chroniące swoje pociechy wybiorą raczej inne produkty… Jeśli poprzestaniesz na policzeniu średniej, nie zauważysz tej zależności, bo wyniki obu grup zrównoważą się). 3. Jaki jest kontekst Twojego pomysłu? Pomyśl o otoczeniu w jakim będzie dochodziło do interakcji użytkownika z usługą lub produktem. Co będzie się wtedy działo? Kiedy użytkownik będzie używał produktu? O jakiej porze dnia, roku? Określ też 3-4 główne kroki, w jakich będzie przebiegać kontakt użytkownika z produktem. Pomyślmy chociażby o kosmetykach – innych cech oczekujemy od nich rano, kiedy śpieszymy się do pracy, a domownicy nerwowo pukają do drzwi łazienki, a innych wieczorem, kiedy czasu jest więcej, a my jesteśmy bardziej skłonni do relaksowania się wśród olejków eterycznych albo cierpliwego czekania na wchłonięcie się dobroczynnych składników. Warto uwzględnić ten kontekst na etapie prototypowania i testów. 4. Jaki jest plan testów? Pytania pomocnicze: Jak będzie wyglądał prototyp?W jaki sposób pokażesz go użytkownikowi? Co użytkownik będzie musiał z nim zrobić? Pamiętaj o tym, że prototyp nie musi jeszcze być gotowym produktem. Weź materiały, które masz pod ręką i zbuduj z nich prostą makietę, narysuj storyboard albo zaaranżuj układ pomieszczenia. Sam fakt interakcji z przedmiotem (a nie tylko usłyszenie opisu koncepcji) wiąże się z większą umiejętnością wyciągania wniosków i myślenia ukierunkowanego na rozwiązanie problemów u użytkowników (Vallée-Tourangeau i in., 2016), a nam zależy przecież na wysokiej jakości ich uwag i obserwacji!  

Czytaj dalej

[KROK 8] CO ZROBIĆ, BY NIE WEJŚĆ NA MINĘ W PROCESIE WDRAŻANIA POMYSŁU? CZĘŚĆ PIERWSZA.

Po przeprowadzeniu procesu wstępnej oceny pomysłów z wykorzystaniem wybranych kryteriów (patrz krok 7 procesu kreatywnego)#, masz już swoje wybrane rozwiązanie. Ten cudowny pomysł, z którym najchętniej przejdziesz już do etapu planowania i realizacji, bo nie możesz się doczekać pierwszych efektów. Zanim jednak zdecydujesz się podjąć konkretne działania (lub co ważniejsze, zanim zdecydujesz się zainwestować konkretne środki w realizację pomysłu), warto zweryfikować faktyczny potencjał, jaki stoi za realizacją tego pomysłu. Jednym z największych problemów, jakie spotykamy na ścieżce wdrażania innowacji są sytuacje, gdy po rozpoczęciu procesu wdrożenia okazuje się, że naszemu pomysłowi czegoś jeszcze brakuje… Rzeczywistość weryfikuje pewne założenia, które podjęliśmy w procesie tworzenia tego rozwiązania i spotykamy się z nieprzyjemną sytuacją, gdy pod presją czasu trzeba dokonywać szybkich zmian, by utrzymać wartość biznesową pomysłu dla firmy. A można to zrobić w o wiele przyjemniejszy sposób. Dlatego celem głównym kolejnego etapu w procesie kreatywnego rozwiązywania problemów (krok 8 – weryfikacja) jest doprowadzenie do takiej sytuacji, w której mamy konkretne przesłanki biznesowe, pozwalające na podjęcie skalkulowanego ryzyka i wdrożenie pomysłu w życie. Skalkulowane ryzyko brzmi jak korporacyjny tekst wyglądający dobrze na papierze, ale często uczestnikom naszych projektów pojawia się pytanie – co dokładnie powinniśmy zrobić, by nasza decyzja o wdrożeniu pomysłu nie była strzałem w ciemno a faktycznie świadomą decyzją biznesową? Niestety naturą innowacji jest pewien poziom niepewności na każdym etapie jej tworzenia. To, co faktycznie możemy zrobić to minimalizować to ryzyko (podejście logiczne) i modlić się (podejście duchowe) by nasz pomysł faktycznie dostarczył oczekiwane korzyści. Sercowe metody pozostawiamy w gestii indywidualnej, każdy ma swoje własne metody w tym zakresie. Poniżej znajdziesz kilka informacji na temat tego, jak do kwestii weryfikacji potencjału pomysłu podejść od strony umysłu: Przede wszystkim zastanów się, na ile Twój pomysł faktycznie odpowiada na potrzeby użytkowników i osób decyzyjnych. Następnie zderz pomysł z rzeczywistą sytuacją i kontekstem jego wykorzystania sprawdzając, w jakim stopniu Twoje przewidywania (pomysł trafia w oczekiwania użytkowników bo… ) faktycznie odzwierciedla rzeczywistość. Wykonanie tych dwóch kroków pozwoli Ci na zebranie informacji, na podstawie których będziesz w stanie podjąć decyzję w oparciu o to mityczne skalkulowane ryzyko biznesowe ;-). Po polsku: będziesz w stanie odczuć, na ile faktycznie Twój pomysł odniesie założony efekt.

Czytaj dalej

Jeszcze więcej konkretnej wiedzy za darmo – wpadnij na nasz webinar!

Wybierz tematy naszych spotkań, które są dla Ciebie interesujące i zapisz się na wybrane wydarzenia.

 

Pssst… możesz zaprosić też swoich znajomych!

Sprawdź plan webinarów na ten rok

Dekoracja
Dekoracja newsletter