[Krok 5] Selekcja – Mam już 200 pomysłów… i co teraz?

Strona główna >> Design Thinking >> [Krok 5] Selekcja – Mam już 200 pomysłów… i co teraz?

Kategorie

Kreatywność

Komunikacja w biznesie

Design Thinking

Budowanie zespołu


BĄDŹ NA BIEŻĄCO:




Tagi

pomysly
Dokonaj selekcji:

  1. Uporządkuj pomysły
  2. Dokonaj wyboru przez kropki

 
Pomysły wygenerowane… i co dalej?
 
Generowanie pomysłów (KROK 4) to był intensywny czas… Po zapisaniu (no właśnie, ilu? Stu? Dwustu?) pomysłów, uczestnicy mogą być lekko skołowani, a krajobraz wygląda jak po bitwie…
 
Pomysłów jest mnóstwo: niektóre na dużym poziomie ogólności, inne – bardzo szczegółowe. Niektóre powstały tylko dlatego, że ktoś rzucił jakiś dowcip, a żelazna reguła sesji kreatywnej mówi: „Zapisuj każdy pomysł” – no więc zapisaliście. Inne są podzielone między kilka karteczek post-it, doklejanych w miarę jak kolejne osoby inspirowały się pomysłem poprzednika i zapisywały swoją wersję. Są pomysły łatwe i trudne w realizacji, drogie i niskobudżetowe, zupełnie szalone i całkiem rozsądne… Jaki jest następny krok?

 
Karta Selekcji Pomysłów
 

Prostym narzędziem, które polecamy na tym etapie, jest

karta selekcji pomysłów

. Podziel tablicę/kartkę do flipcharta na 4 pola i podpisz je według kategorii poniżej. Potem przejrzyjcie pomysły i przyklejcie we właściwe miejsce:
 

    1. ZAPOMNIJ O… 🙂

    Część

    pomysłów potraktuj jako odpady produkcyjne procesu kreatywnego.

    Nie pamiętasz, o co chodziło, kiedy zapisaliście na karteczce „krokodyl i skrzypce”? Przyklej ją tutaj. Uwieczniliście na piśmie żołnierski dowcip, o którym zarumieniony autor wolałby teraz zapomnieć? To właściwe miejsce, żeby pozbyć się kompromitującego postita. Czujecie, że pomysł jest zwyczajnie bez sensu? Właśnie tutaj powinien trafić.

 

    2. DO INSPIRACJI
    Pomysł jest bardzo ogólny albo zupełnie szalony… ale czujecie, że coś w sobie ma. Nie nadaje się do realizacji w obecnym kształcie, ale może posłużyć jako inspiracja? Być może wymagałby zaawansowanej technologii, a na dzień dzisiejszy jest nie do wykonania? Umieśćcie go na tym polu.
    Co może stać się z pomysłami z tej kategorii?
    1. Czasem wystarczy poczekać. Popularna metoda Walta Disney’a (technika bazująca na podziale procesu kreatywnego na fazy: marzyciela, realisty i konstruktywnego krytyka) rzeczywiście powstała w wytwórni filmów. Stosowano ją w firmie przez wiele lat – że skutecznie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać 🙂 Wiele przełomowych pomysłów czekało nawet i kilkanaście lat do momentu, aż technologia „dogoniła” wizję twórców i umożliwiła jej realizację.
    1. Bywa, że ograniczenia technologii da się też przeskoczyć. W 2008 roku w Londynie Design Council przeprowadziło sesję generowania pomysłów na reklamę nowego oddziału British Museum poświęconego astronomii. Uwagę zespołu przykuł pomysł: postawmy reklamę na księżycu. Genialny, nośny pomysł, w klimacie astronomii, tylko… mało realny. Czy na pewno?
       
      Nadszedł dzień otwarcia. Goście obserwujący kosmos przez duże teleskopy ze zdumieniem odkryli, że na powierzchni księżyca znajduje się… banner z logo British Museum. Wiadomość wywołała niemałe poruszenie i trafiła nawet do lokalnych gazet.
      Uprzedzając podejrzenia o łapówkarstwo pod adresem astronautów, zaznaczmy, że koszt całego przedsięwzięcia wyniósł niecałe 40 funtów. Tyle kosztowało wydrukowanie foliowych naklejek i przyklejenie ich na soczewki teleskopów…

super-moon-1823935_1920

    3. STANDARD, KTÓRY WARTO UWZGLĘDNIĆ
    Być może podczas sesji kreatywnej na temat budowania firmowej tożsamości ktoś zauważył, że warto byłoby przypilnować, żeby wszyscy wstawili swoje zdjęcia do stopki maila (HR co jakiś czas przypomina, żeby to zrobić, ale pracownicy ciągle jakoś zapominają…) Żadna rewolucja, koszty i wysiłek niewielki, a efekt godny uwagi. Takie pomysły – nie odkrywcze, a przydatne, trafiają do tej kategorii.

 

    3. ORYGINALNE POMYSŁY WNOSZĄCE WARTOŚĆ

    To prawda, że jeszcze jesteśmy przed etapem

    szlifowania i doprecyzowania pomysłów… ale czujemy, że to może być to.

    Jeżeli zrealizujemy ten pomysł, będziemy mieć problem z głowy (my osobiście lub wdzięczny nam klient). Odbiorca może liczyć na realne korzyści. Tu trafiają wszystkie koncepcje z dużym potencjałem.

    1. Z pomysłami z tej kategorii najczęściej mamy styczność już po ich wdrożeniu. A przecież każdy z nich zaczął się od ogólnej koncepcji. Kilka lat temu jeden z naszych obecnych klientów z branży spożywczej zdefiniował problem: na skutek stopniowej rozbudowy, główny zakład produkcyjny miał wiele hektarów powierzchni i był chaotyczne rozplanowany. Towar transportowano między różnymi budynkami, co zwiększało ryzyko spadku jakości (ze względu na zmiany temperatury), wypadków w zakładzie (wyobraźmy sobie slalom wózkiem widłowym…) i bardzo utrudniało zorientowanie się w sytuacji nowoprzyjętym pracownikom, którym zdarzało się zwyczajnie zgubić.
       
      Zarząd wpadł na pomysł, że wszystko to trzeba gruntownie uporządkować. Po czym rzeczywiście praktycznie rozebrano zakład i wybudowano go od początku. Tajemnicą pozostaje ile dyskusji poprzedziło decyzję o takim posunięciu i jakie były inne propozycje rozwiązań. Ostatecznie jednak pomysł został zrealizowany.
       
      Zakład podzielono na fabryki według głównych technologii przetwórczych, maksymalnie skracając trasę, którą pokonuje towar. Nowi pracownicy bez problemu zapamiętują przejrzystą strukturę zakładu i odnajdują swoją fabrykę (są ponumerowane). Ilość wypadków zauważalnie spadła.
       
      Z pewnością nie był to pomysł tani ani łatwy w realizacji… Jednak pod względem poziomu osiągnięcia celu trafił w dziesiątkę.

 
 
Jak efektywnie selekcjonować pomysły? Oto kilka wskazówek:

  1. Nie poświęcaj pomysłom więcej czasu niż potrzebujcie na przypomnienie sobie, o co chodziło. Nie dyskutujcie nad szczegółami realizacji – będzie na to czas w następnym etapie procesu kreatywnego.
  1. Podobne pomysły przyklejajcie obok siebie i obserwujcie grupy tematyczne. Być może jeśli padły propozycje: zapisujmy markerami do szkła pomysły na ścianach open space, używajmy aplikacji do generowania map myśli, piszmy po biurkach, zawieśmy hamaki, w których będziemy myśleć i postawmy w biurze drukarkę 3D do szybkich prototypów, to myśli wszystkich krążą wokół stworzenia laboratorium kreatywnego? A może wystarczy trochę zmodyfikować przestrzeń biurową? (wyposażyć w tablicę, markery i dwie, trzy pufy). Grupowanie pomysłów pozwoli Wam wychwycić trendy, jeśli się pojawią.

 
Wybór przez kropki
 
O pomysłach z kategorii „Zapomnij” już zapomnieliśmy. Pomysły typu „Standard” raczej nie wymagają dalszej uwagi z naszej strony – warto natomiast przydzielić im gospodarza, który dopilnuje realizacji. Skoncentrujmy się więc na kategoriach: „Inspiracje” oraz „Oryginalne pomysły wnoszące wartość”. Kolejnym krokiem jest wybranie tych pomysłów (około trzech z jednej kategorii), które poddamy dalszej obróbce w procesie kreatywnym.

Jeżeli przechodzicie przez proces kreatywny zespołowo, może zdarzyć się tak, że będziecie mieć rozbieżne opinie na temat tego, które pomysły zostawić, a czas nie pozwoli na zajęcie się wszystkimi. Proponujemy wtedy przydzielenie każdej osobie pięciu kropek (do postawienia markerem). Może wykorzystać je wszystkie by wskazać jeden pomysł, który uważa za wyjątkowo dobry, lub rozdysponować pomiędzy kilka ciekawych koncepcji.

W dalszym etapie zajmiecie się tymi pomysłami, które zdobyły najwięcej kropek.
 
 
0001
 
 
Jeśli chcecie zobaczyć jakie są poprzednie etapy Procesu Kreatywnego, zacznijcie od KROKU 1
 
 
Autor: Zosia Augustyniak

Komentarze

komentarze

Przeczytaj również

O autorce

Zofia Augustyniak

W Generatorze Pomysłów zajmuje się tematami komunikacji i zwiększania efektywności współpracy w zespole. Trener LRC - kiedy tylko robi się cieplej, wyrusza w teren, żeby prowadzić dla zespołów treningi na trasach linowych. Na salę szkoleniową wraca dopiero przy ulewnym deszczu.Więcej o autorze

Podobało Ci się?

Podziel się wpisem ze znajomymi!

Komentarze